wtorek, 11 stycznia 2011

Po wczorajszej nie przespanej nocy nawet nie jest tak źle oprócz tego ,że nie mogłem się dziś obudzić :D

Tak od tygodnia planuje zadzwonić do Agi ale kurde, sam nie wiem czy wypada. Byłem u niej tydzień przed świętami to jej mama była na intensywnej terapii z diagnoza "niestety państwa mama do domu nie wróci" i mówiła,że umrze na dniach. A ja chciałem zadzwonić czy zna dobrego fryzjera bo chce ściąć włosy ;D i chce żeby mi jakiś fryzjer ściął PODOBNIE do foto co mu pokaże. A kto może znać fryzjera jak nie dziewczyna?
Ale teraz zadzwonię i się spytam co tam i ona powie że pochowała mamę to co ja wyjebie z fryzjerem? Umówiliśmy się, że mi da znać jak urodzi może wtedy się zapytam teraz mi głupio :<
A mnie już te kłaki wkurwiają ;<

Brak komentarzy: