poniedziałek, 14 lutego 2011

Co za konspiracja żeby do Piotra się dostać. Tydzień myśleliśmy z Tomkiem jak odnaleźć jego belgijski numer telefonu. Fajnie, że któryś z nas zapisał bo po huj jego nr. nikt nie będzie dzwonił do Belgii a jednak był potrzebny!

Okazało się, że wszyscy jego i nasi znajomi pomyśleli zupełnie tak samo jak my i wszyscy mają tylko jego polski nr.
Ale!!!!! Tomek geniusz znalazł w telefonie nr do jego matki. No to huj pisze sms.
“Witam czy mogła by Pani podać mi belgijski numer Piotra kolega Marcel.”

Odpowiedz:
“Nie podrywaj mojego ojca”


Ale ostatecznie się dodzwoniliśmy i wraca 22 lutego najwcześniej :(

A chciałem z nim spędzić DZIEŃ SINGLA jutro i nie spędzimy ;<

Brak komentarzy: